Męska strefa
Czy wspólne mieszkanie to dobra decyzja?

Czy wspólne mieszkanie to dobra decyzja?

Zaczyna się od niewinnych spojrzeń, mało zobowiązujących spotkań i wiadomości na dobranoc. Nieco później zaczyna się flirt, kilka randek i szybko czujecie, że oto nadeszła miłość. Wchodzicie w związek, motylki ciągle szaleją w brzuchu, a wy nie możecie oderwać od siebie wzroku. To scenariusz typowych początków związku. Ty nie możesz przestać o niej myśleć, stajesz się trochę zazdrosny i wydaje ci się, że ona jest boginią, na którą czekałeś całe życie. Po kilku lub kilkunastu miesiącach nieprzerwanej sielanki, której nie są w stanie zakłócić nawet drobne kłótnie i sprzeczki zastanawiacie się, czy nie przejść na kolejny etap. Mowa tu oczywiście o wspólnym mieszkaniu. Sprawa wydaje się dość prosta – pakujesz rzeczy do walizki i urządzasz gniazdko razem ze swoją ukochaną. Liczysz na happy end? Uważaj, bo nie wszystkie historie tak się kończą, a wspólne mieszkanie to bardzo poważna decyzja, która wymaga w dużej mierze chłodnej kalkulacji.

Pokonasz przyzwyczajenia?

Choć bardzo ją kochasz, to zastanów się czy styl życia, który prowadzisz i swego rodzaju niezależność nie są dla ciebie na razie zbyt cenne. Jeżeli lubisz mieć własną, prywatną przestrzeń, w której zostawisz bokserki na środku pokoju, albo niepozmywane talerze przez trzy dni, to licz się z tym, że wraz z mieszkaniem, będziesz musiał zmienić tego typu nawyki. Przy wspólnym mieszkaniu drobnostki takie jak skarpetka pozostawiona na biurku, albo źle zrobione pranie mogą urosnąć do rozmiarów prawdziwej wojny. Jeżeli nie czujesz się gotowy, by zacząć dzielić pewne obowiązki i by iść na niekończące się kompromisy, to lepiej wstrzymaj się z tak poważnymi decyzjami. Nie daj się żadnym naciskom i jeżeli nie jesteś gotowy na taki krok, to powiedz to otwarcie, a ona na pewno to zrozumie. Jeżeli jednak nad łatwymi do zmiany przyzwyczajeniami górę bierze chęć przytulenia się w nocy do swojej ukochanej i powiedzenia jej, że jest dla ciebie wszystkim, to może warto spróbować?

Pokaż swoją twarz

Wspólne randki, wyjścia na obiady, spacery i do kina to momenty, w których pokazujesz się z jak najlepszej strony. Pięć razy zastanawiasz się co ubrać zanim wyjdziesz z domu, by z miejsca ją oczarować. Wspólne mieszkanie można porównać trochę do zdjęcia maski idealnego faceta. Teraz na jaw może wyjść, że dobrze ułożone włosy i wyprasowana koszula to triki, które stosujesz, by zdobyć jej serce. Twoja kobieta nagle zobaczy, że kończąc pracę wskakujesz w ubrania, które trudno nazwać modnymi, bierzesz z lodówki zimne piwko i leżysz na kanapie oczekując na pizze. Do takiej sytuacji lepiej jednak zbyt często nie dopuszczać. Wspólne mieszkanie, to wspólne obowiązki. Teraz wychodząc z pracy będziesz musiał pamiętać o zawitaniu do pobliskiej kwiaciarni, by kupić jej drobny bukiecik, albo o ugotowaniu obiadu, kiedy wróci do waszego wspólnego gniazdka później niż przypuszczała. Również oglądanie telewizji może okazać się kwestią sporną, bo mało która kobieta lubi oglądać kanały sportowe czy motoryzacyjne, które uwielbia prawie każdy facet. Czasem zamiast meczu piłki nożnej będziesz musiał obejrzeć program o najnowszej diecie, która podobno czyni cuda. Czy nie lepiej jednak oglądać cokolwiek, ale leżąc razem na wygodnej sofie?

Wszystko pod kontrolą

Wspólne mieszkanie to także niestety koniec z drobnymi kłamstewkami, do których się uciekałeś by oszczędzić jej nerwów i sobie karczemnej awantury. W końcu komu robi różnicę czy siedziałeś z kolegami przy piwie godzinę, czy trzy, a zamiast dwóch piw wypiłeś cztery? Teraz dane słowo będzie musiało być dotrzymane, a przynajmniej wszelkie zmiany i odstępstwa będą musiały zostać zakomunikowane twojej ukochanej. Pamiętaj, że to działa w dwie strony. Nagle możesz stać się chorobliwie zazdrosny, że wraca do domu trochę później niż obiecała. Jeżeli macie do siebie zaufanie, to nie musicie tak bardzo się obawiać. Jednak tego typu kwestie, często potrafią prowadzić do niepotrzebnych awantur. Z drugiej strony dużo lepiej wracać do łóżka, w którym ona na ciebie czeka, nawet jeżeli jest trochę naburmuszona.


Podobne artykuły

Czy wszystkie kobiety są biseksualne?

Czy wszystkie kobiety są biseksualne?

Oby każdy doświadczył takiej bezwarunkowej miłości!

Oby każdy doświadczył takiej bezwarunkowej miłości!

Bo nic tak nie zbliża jak wspólne... lizanie?

Bo nic tak nie zbliża jak wspólne... lizanie?

Rozpal swojego mężczyznę jeszcze mocniej!

Rozpal swojego mężczyznę jeszcze mocniej!

FELIETON: Czego pragną kobiety? A któż to wie?

FELIETON: Czego pragną kobiety? A któż to wie?

Zobacz do czego zdolne są kobiety (za odpowiednią kasę)!

Zobacz do czego zdolne są kobiety (za odpowiednią kasę)!

Tom Cruise i jego 29-letni obiekt westchnień. Znów się zakochał?

Tom Cruise i jego 29-letni obiekt westchnień. Znów się zakochał?

Pierwsza randka pod kontrolą

Pierwsza randka pod kontrolą

Seks czy miłość, czyli po co nam Tinder

Seks czy miłość, czyli po co nam Tinder

Czy miłość życia możemy znaleźć w Internecie?

Czy miłość życia możemy znaleźć w Internecie?