Zdrowie
Co przewidział Stanisław Lem?

Co przewidział Stanisław Lem?

Naukowcy, inżynierowie i wynalazcy często inspirują się powieściami sience – fiction, których autorzy dają ponieść wodze fantazji i wymyślają dzisiaj niepojęte rzeczy. Jednym z takich autorów był niewątpliwie Stanisław Lem. Przedstawimy kilka jego przepowiedni, które się spęłniły i dzisiaj normalnie funkconują wypełniając naszą codzienność.

Internet

Wyobrażasz sobie życie bez internetu? Jeśli tylko nie jesteś pustelnikiem, to zapewne sobie tego nie wybrażasz. Stanisław Lem w kilku swoich powieściach opisywał wynalazki, które bardzo przypominały współczesny internet. W swoich książkach nazywał go „mózgiem”, lub „bazą danych”. W powieści „Obłok  Magellana” Lem opisuje świat, którego mieszkańcy mają możliwość dostępu do ogromnej bazy danych. W domach posiadają malutkie telewizorki, które są odbiornikami i dają dostęp do tej bazy. Brzmi znajomo? Jednak nawet samego Lema zaskoczyła jego przepowiednia, ponieważ nie spodziewał się jednej rzeczy. Kiedy internet stał się popularny Lem powiedział znamienne słowa: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”.

shutterstock_441323539

Przenośne urządzenia, czyli tablety

Może ciężko w to uwierzyć, ale powstanie takich podręcznych komputerów również przepowiadał polski pisarz. We wspomniane już powieści „Obłok Magellena” Lem opisuje dziwaczne zwyczaje mieszkańców, którzy zrezygnowali z tak „archaicznych form przechowywania danych jak papier czy celuloza” Wszystkie dane przechowywano na specjalnych kawałkach kwarcu, które Lem nazwał „trionami”. Dzięki tej technologii, mieszkańcy opisywanego przez Lema świata stworzyli ogromną bibliotekę trionową, która zawierała wszystkie owocy pracy naukowej mieszkańców świata.

shutterstock_441203815

Czytać czy e-czytać?

Ciekawy opis technologii, której powstanie przewidywał Lem znajduję się w książce „Powrót do gwiazd”:  Całe popołudnie spędziłem w księgarni. Nie było w niej książek. Nie drukowano ich już od pół wieku bez mała. Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot – sprzedawca. Publiczność wolała lektany - czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację. Tylko naukowe publikacje o bardzo małym zasięgu drukowano jeszcze na plastyku imitującym papier. Tak że wszystkie moje zakupy mieściły się w jednej kieszeni, choć było tego prawie trzysta tytułów”. Jeśli ktoś ma skojarzenia z popularnymi dzisiaj ebookami i audiobookami, to są one jak najbardziej słuszne. Lem tę książkę napisał w 1961 roku czyli kilkadziesiąt lat przed pierwszymi ebookami.

shutterstock_440654809

Nanotechnologia

Lem nie wymyślił tego pojęcia, ale mocno rozwinął tą koncepcję. Dzisiejsza nanotechnologia działa na poziomie nawet pojedynczego atomu, a naukowcy są w stanie skonstruować robota, którego nie widać gołym okiem. W powieści „Niezwyciężony” Lem wykorzystuje nanotechnologię i przedstawia coś co można nazwać jako „nanokurz”. To inteligenta chmura, która wypełniona jest maleńkimi robotami, z których każdy posiada różne sensory i narzędzia przystosowane do różnych celów. Inteligentny kurz przedstawiony przez Lema ma zachowywać się jak rój owadów, które współpracując ze sobą tworzą większy organizm.

 

Rzeczywistość wirtualna

Twórczość Lema pełna jest wymyślonych przez artystę nowych słów. Jednym z takich słów jest „fantomatyka”, w dzisiejszych czasach jest to nic innego jak wirtualna rzeczywistość. Autor „Pilota Pirxa” po raz pierwszy przedstawił koncepcję wirtualnej rzeczywistości w roku 1964, kiedy pojawiły się pierwsze koncepcje sieci internetowej, a o wirtualnej rzeczywistości nikt nie mógł nawet pomyśleć. Trzeba zauważyć, że słowo fantomatyka weszło do języka i dziś w słowniku PWN można znaleźć jego definicję: „ technika wytwarzania w umyśle ludzkim iluzji istnienia sztucznej rzeczywistości”. Lem poszedł też trochę dalej, ponieważ rzeczywistość wirtualna wg Lema, może istnieć na kilku poziomach. Czyli, możemy przechodzić z jednej rzeczywistości w drugą i kolejną i tak bez końca. Łączy się to doskonale z dzisiejszymi teoriami strun, które mówią o istnieniu kilku, a nawet kilkunastu wszechświatów równocześnie.

shutterstock_439990510

W tej samej książce Lem dostrzega jednak negatywne skutki opisanej przez siebie technologii. Ludzki mózg funkcjonuje odbierając impulsy elektryczne i bodźce, Lem stwierdził więc, że jeśli dostarczy się mózgowi odpowiednie bodźce, to człowiek nie będzie w stanie rozpoznać rzeczywistości wirtualnej. Tą przerażającą wizję wykorzystali w „Matrixie” bracia Wachowscy.

Przestrogi i wizje negatywne

Nie wszystko o czym pisał Lem napawało optymizmem. Lem twierdził, że postęp technologiczny może kiedyś zwrócić się przeciwko ludzkości, co przyniesie jej rychłą zgubę. I znów nasuwają się skojarzenia ze wspomnianym wcześniej „Matrixem” lub „Terminatorem”.

W „Pamiętnikach gwiazdowych”, które są zapisem podróży gwiezdnych alterego autora – Tichy’ego, Lem opisuje planatę, której mieszkańcy skontruowali superinteligentnego robota, w którego ręce powierzyli wszelką władzę, ponieważ doszli do wniosku, że inteligentna maszyna będzie lepiej ją sprawowała niż targani emocjami mieszkańcy planety. Jednak okazało się, że maszyna stwierdziła, że najlepszym rozwiązaniem na spokój planety jest pozbycie się wszystkich jej mieszkańców. W ten sposób Lem przestrzegał przed zbytnim oddaniem kompetencji bezdusznym maszynom, które przecież nie koniecznie muszą mieć zakodowane, że najważniejsze jest przetrwanie gatunku, tak jak mają to wszystkie organizmy żywe na ziemi.

Lem o obcych

W tej dziedzinie pisaż pokazuje wielkość swojej wizji. Ludzie jeśli myślą o obcych, zawsze wyobrażają ich sobie jako zbliżonych do inteligencji ludzkiej. Mało kto myśli nad tym, że pojęcie inteligencji może być różne dla różnych cywilizacji. To, co my uważamy za moralnie dobre czy moralnie złe, dla innej cywilizacji może mieć zupełnie inne znaczenie. Różnić może się też organizacja społeczeństwa obcych cywilizacji. W swoich książkach Lem opisuje ich na przykład jako „ocean pokrywający całą planetę”, lub „galaretowatą postać”. W kilku książkach przewiduje też pewne trendy w modzie, gdy rozwinie się bioinżynieria. I tak we wspomnianych wcześniej „Dziennikach Gwiazdowych” Tichy odwiedza planetę, na której ostatnim krzykiem mody jest wszczepianie sobie skrzydeł, jak u aniołów. Albo zamiast chodzić na dwóch nogach, mieszkańcy wszczepiają sobie...koła zamiast nóg.

shutterstock_439100857

Stanisław Lem był człowiekiem niezwykłym obdarzonym równie niezwykle ostrym umysłem, który przewidział powstanie wielu wynalazków, koncepcji i idei. Był pisarzem i futurologiem, ale w pewnych momentach jego książki stają się dziełami filozoficznymi. Ten niepozorny, łysy staruszek, którego większość osób kojarzy z „Opowieści o pilocie Pirxie” był jednym z największych umysłów XX wieku.

Autor: Mateusz Tomanek

Podobne artykuły

Czy rozmiar penisa ma znaczenie?

Czy rozmiar penisa ma znaczenie?

Twój pupil zdechł? Ta firma może go przywrócić do życia

Twój pupil zdechł? Ta firma może go przywrócić do życia

Jak najlepiej nauczyć się języka obcego na emigracji?

Jak najlepiej nauczyć się języka obcego na emigracji?

Zamiast grobu drzewo? Oto pochówek na miarę XXI wieku

Zamiast grobu drzewo? Oto pochówek na miarę XXI wieku

Jakie gadżety czekają na nas w tym roku?

Jakie gadżety czekają na nas w tym roku?

Wiedzieliście, że waszą pamięcią jest bardzo prosto manipulować?

Wiedzieliście, że waszą pamięcią jest bardzo prosto manipulować?

Mata Hari. Tancerka erotyczna, prostytutka i największy szpieg XX wieku w jednym

Mata Hari. Tancerka erotyczna, prostytutka i największy szpieg XX wieku w jednym

Jak świętuje się odzyskanie niepodległości na świecie?

Jak świętuje się odzyskanie niepodległości na świecie?

DARPA, czyli jak fantazja staje się rzeczywistością

DARPA, czyli jak fantazja staje się rzeczywistością

Składane telefony wracają do łask? Arcyciekawy projekt Samsunga [wideo]

Składane telefony wracają do łask? Arcyciekawy projekt Samsunga [wideo]