Polecamy
Kiedy drogi się rozchodzą. Koniec związku

Kiedy drogi się rozchodzą. Koniec związku

Jest takie powiedzenie „przeciwieństwa się przyciągają". Okazuje się jednak, że aż 80 proc. par dobiera się na zasadzie podobieństwa – wykształcenia, wieku, klasy społecznej, wyznawanych wartości i priorytetów życiowych. I właściwie o to głównie chodzi. O wartości i priorytety. Jeśli ktoś pochodzi z różnych światów, w których nauczył się funkcjonować, z określonymi wartościami, to trudno mu to zmienić. Jeśli mamy partnerów, których różni na przykład duża różnica wieku, to zwykle nie chodzi o to, czy ktoś jest starszy czy młodszy, ale o konsekwencje, jakie za tym stoją. Różnice w cyklu życia. Jeśli ktoś ma 25 lat, a partner 35, to może się zdarzyć, że na pewne sprawy mogą inaczej patrzeć – ona chce się jeszcze „wybawić", on już chce mieć rodzinę. Zdarza się, że różnica wieku w ogóle nie odgrywa roli, bo partnerzy chcą tego samego. Czasem oboje są w tym samym wieku, ale pragną zupełnie innych rzeczy. To samo dotyczy podejścia do kwestii finansowych, materialnych czy spędzania czasu wolnego.

To miała być miłość z happy endem

Pamiętam historię pięknej, młodej pary. Już przed ślubem dochodziło do poważnych sprzeczek i kłótni na temat ich wspólnej wizji życia. Ona, obywatelka świata, bardzo atrakcyjna, zawsze uśmiechnięta, chciała mieszkać we Włoszech, gdzie swój dom mieli jej rodzice. Przez jakiś czas pracowała tam w międzynarodowej firmie. Swoją wymarzoną karierę zawodową wśród ludzi z całego świata, po pracy dobre kluby, słońce i plaża. Beztrosko i bez komplikacji, bez stresu.

On przystojny, nieprzeciętnie ambitny, młody przedsiębiorca, który chciał rozkręcić duży biznes w Polsce, w Poznaniu. Kochali się najbardziej na świecie i stwierdzili, że skoro się kochają, to jakoś wszystko się ułoży. Ślub był jak z bajki. Wyglądali jak z najlepszych sesji „Vouga”. Ale po bajkowym ślubie dopadła ich rzeczywistość. On zajęty rozkręcaniem interesów. Ona nie bardzo wiedziała, co ma w tym Poznaniu robić, takim mało światowym, nudnym. Zaczęła rozkręcać firmę, ale zabrakło motywacji. Znajomi znajomymi, ale to nie było życie, jakie chciała wieść. Dostała propozycję pracy w Warszawie i wyjechała.

Stwierdzili, że będą widywać się w weekendy. Ale kto ma do kogo przyjeżdżać i ile razy. Ona tęskniła, chciała, żeby on przeniósł się do Warszawy, ale on już miał swój interes w Poznaniu. Wszystko zaczynało się rozkręcać. Oczekiwał od niej wsparcia, a ona była daleko. Codzienne dojeżdżanie nie wchodziło w grę. Napięcie rosło. W końcu ona postanowiła wrócić na chwilę do Włoch.

Wróciła do firmy, w której pracowała. On został w Polsce i rozkręca kolejne interesy. Żyją osobno, dzielą ich tysiące kilometrów. Przecież miłość zwycięża. Tak, ale miłość to też czasami umiejętność rezygnacji z czegoś dla siebie ważnego. Raz rezygnuje jedna osoba, kolejnym druga. Rodzaj kompromisu, bo jak się kocha, to priorytetem jest miłość. Są oczywiście pary, które mogłyby tak funkcjonować przez jakiś czas. Ale oni tęsknią, są rozczarowani, że tak to się potoczyło. Żadne z nich nie chce zrezygnować ze swoich marzeń o życiu, jakie sobie zaplanowali. Każde osobno. Każde dla siebie.

Na rozwidleniu

Kolejna para też była w sobie zakochana. On facet po przejściach, ona wielokrotna monogamistka trafiająca na "niewłaściwych facetów". Jesteś moim „proof of love" - mawiał. Na początku on dużo mówił o rodzinie, mówił jak chce mieć rodzinę, dziecko, wspólne życie. Ona chciała go lepiej poznać. Po wielu perypetiach miłosnych chciała być dowodem miłości. Wiedziała, że chce mieć dziecko, ale mówiła "jeszcze nie teraz", widziała nie tylko zalety, ale i ograniczenia związane z urodzeniem dziecka. Bała się, że jej poukładany świat wywróci się do góry nogami. Miała wielu znajomych bezdzietnych z wyboru, ceniących komfort życia. Przyjaciółki mające dzieci mówiły "łatwo nie jest".

Bardzo dobrze zarabiała, on przeciętnie. Chciała mieć pewność, że kiedy będzie w ciąży, nie będzie musiała się martwić o finanse. On nie chciał zmienić pracy, wystarczyło mu to, co zarabiał. Prowadziła inny tryb życia niż on. On praca od 8 do 16, ona wolny zawód, pracowała, kiedy chciała, a czasem bardzo dużo, za dużo - mawiał on. Ona nauczyła się od niego, jak mieć coraz więcej czasu wolnego. On od niej, że komfortowe życie jest przyjemne i nie trzeba niczego w nim zmieniać.

Kiedy ona zapragnęła dziecka i rodziny, on stwierdził, że przecież spotykają się dopiero dwa lata, więc po co to zmieniać? Przecież wygodnie jest żyć w związku LAT (Living Apart Together), w dwóch osobnych mieszkaniach, spędzać czas tak, jak się chce, brać ze związku tylko to, co najlepsze. Bez komplikacji. Bez zobowiązań. Ma być miło i przyjemnie. Dziecko uniemożliwi mu rozwijanie pasji. A on już jedno ma, więc drugiego nie potrzebuje. Rozminęli się czasowo. Ona się już napodróżowała, on dopiero zaczyna. Ona się wybawiła w życiu, on chce po nieudanym małżeństwie nacieszyć się wolnością, której nie znał. Minęli się w swoich oczekiwaniach. Najpierw jedno chciało to, czego drugie nie, a potem na odwrót. I jak tu pogodzić tak odmienne style życia, oczekiwania i pragnienia?

Czytamy w Hymnie o miłości „Miłość wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma". Pytanie tylko, która miłość okaże się silniejsza - czy ta do siebie samego, czy do partnera?

Julita Czernecka

logo


Podobne artykuły

6 godzin rodziła w samolocie! Jeden z pasażerów wszystko nagrał!

6 godzin rodziła w samolocie! Jeden z pasażerów wszystko nagrał!

Rób tak dalej, a zrazisz do siebie cały świat

Rób tak dalej, a zrazisz do siebie cały świat

Katie Price pisze kolejną szokującą autobiografię!

Katie Price pisze kolejną szokującą autobiografię!

Modelki Playboya bez makijażu wcale nie są piękne!

Modelki Playboya bez makijażu wcale nie są piękne!

Krótki przegląd najlepszych kreacji na London Fashion Week

Krótki przegląd najlepszych kreacji na London Fashion Week

Dziewczynka zaprosiła królową na swoje urodziny!

Dziewczynka zaprosiła królową na swoje urodziny!

Tę sowę pokochasz od pierwszego wejrzenia!

Tę sowę pokochasz od pierwszego wejrzenia!

Księżna Kate wychodzi z ukrycia! Pokazała się na meczu rugby

Księżna Kate wychodzi z ukrycia! Pokazała się na meczu rugby